W wystąpieniu marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z 2 listopada 2026 r. padło sformułowanie „stan wyższej konieczności konstytucyjnej”. Zostało użyte w kontekście wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym z 31 października 2026 roku i obrony działań mających umożliwić legalnie wybranym sędziom podjęcie orzekania.
Jak to się zaczęło?
W relacji Gazety Wyborczej wprost zapisano: „Trybunał Konstytucyjny: Stan wyższej konieczności konstytucyjnej jest faktem”. Czarzasty argumentował, że legalnie wybrani sędziowie mają obowiązek przystąpić do orzekania i przywrócić normalne funkcjonowanie TK.
W jego wypowiedzi kluczowe były tezy, że:
- „zdecydowane działania uzdrawiające sytuację w Trybunale Konstytucyjnym były konieczne, by przerwać stan bezprawia”;
- Sejm wybrał ośmiu sędziów, a państwo ma obowiązek zapewnić im warunki do wykonywania obowiązków;
- prezydent, odmawiając odebrania ślubowania, pogłębiał paraliż Trybunału.
Kontekst użycia
Czarzasty nie przedstawiał tego jako klasycznej definicji „stanu wyższej konieczności” z prawa karnego czy cywilnego. Użył zwrotu „wyższa konieczność konstytucyjna”, aby uzasadnić konieczność zdecydowanych działań naprawczych wobec sytuacji, którą określił jako „stan bezprawia” i paraliż TK.
W praktyce chodziło o uzasadnienie tezy, że przywrócenie działania Trybunału zgodnie z decyzjami Sejmu i Konstytucją jest ważniejsze niż zachowanie dotychczasowego, sparaliżowanego stanu rzeczy.
Ważne rozróżnienie
- „Stan wyższej konieczności” — klasyczna instytucja prawna, pozwalająca w wyjątkowej sytuacji naruszyć jedno dobro, by ochronić ważniejsze.
- „Stan wyższej konieczności konstytucyjnej” — sformułowanie użyte przez Czarzastego retorycznie i politycznie, wskazujące na konieczność działania dla ochrony konstytucyjnego porządku i funkcjonowania TK.
Warto też wiedzieć, że zwrot „stan wyższej konieczności” wcześniej padał w innym sporze: prezes TK Bogdan Święczkowski pisał do Czarzastego, że działa „w stanie wyższej konieczności”, przekazując projekt planu finansowego TK. Czarzasty wtedy odpowiadał, że prezes powinien zamiast tego działać „zgodnie z prawem”.
A co na to opozycja?
Najbardziej wyrazisty krytyczny komentarz ze strony środowisk opozycyjnych pochodzi z portalu Nowy Ład, powiązanego z prawicą i krytycznego wobec rządu Tuska. Autor ocenia, że powołanie się na „stan wyższej konieczności konstytucyjnej” służyło usprawiedliwieniu działań rządu „ponad prawem”.
Przykład komentarza opozycyjnego
W analizie „Noc w Trybunale Konstytucyjnym. Rząd Tuska postawił się ponad prawem” portal Nowy Ład argumentuje, że:
- „stan wyższej konieczności konstytucyjnej” nie jest pojęciem przewidzianym w Konstytucji,
- Konstytucja zna jedynie trzy stany nadzwyczajne: wojenny, wyjątkowy i klęski żywiołowej, wprowadzane w ściśle określonym trybie przez określone organy.
- żaden z tych stanów nie został wprowadzony, więc użycie tej formuły wobec działań wobec TK jest — w ocenie autora — próbą legitymizacji decyzji bez wyraźnej podstawy konstytucyjnej.
Źródła:
Gazeta Wyborcza, TVN24, Nowy Ład
data ostatniej edycji
