Nowa edycja strony internetowej Iqarius.pl – 2026
Silna, Bogata Polska dla przyszłych pokoleń!


Historia tej witryny była pełna zwrotów, tak jak dzieje naszego kraju — od czasów PRL-u, przez transformację, po współczesne spory o kierunek państwa, w tym o granice działań rządu, określane przez premiera jako „demokracja walcząca„. Od lat przyglądamy się politycznej walce o nasze dusze i głosy. Obserwując spory głównych ugrupowań, często określane potocznie jako rywalizacja PO–PiS, a przez część komentatorów i wyborców nazywane „POPiS-em”, można, mówiąc delikatnie, dostać mdłości. Jedni twierdzą, że to bezwzględna walka o władzę, w której nie bierze się jeńców. Inni uważają, że to jedynie teatrzyk dla naiwnych. Jakkolwiek by na to patrzeć, jest to beznadziejny spektakl, w którym miejsce dialogu zajmują wzajemne oskarżenia. A co najgorsze — to My, obywatele, jesteśmy każdego dnia wciągani w te polityczne gierki. Czy naprawdę zależy im na tym, aby Polacy coraz częściej patrzyli na siebie przez pryzmat partyjnych podziałów? Czy chcą doprowadzić do aktów agresji? Za co i w czyim imieniu?
Tak prowadzona polityka to tylko jedna z ran, które nosi Polska. Kraj posiadający istotne zasoby surowcowe i ludzi pełnych inicjatywy traci energię na walkę z regulacjami, których wdrożenie często nadmiernie komplikują krajowe przepisy wykonawcze. Dyrektywy te są dodatkowo „udoskonalane” przez naszych ministerialnych „fachowców”, którzy dla politycznej poprawności potrafią odrzucić zdrowy rozsądek i skomplikować nawet czynności, które przez dziesięciolecia nie wymagały specjalnych przepisów. Co żartobliwie przedstawia załączona grafika.
Nie chodzi nam o podsycanie kolejnego konfliktu. Chodzi o pytania, które dotyczą każdego: jak zapewnić Polsce bezpieczeństwo, rozwój gospodarczy, stabilne rodziny, sprawne państwo oraz realny wpływ obywateli na decyzje publiczne. Uważamy, że przepisy — zarówno krajowe, jak i unijne — powinny być oceniane według jednego kryterium: czy rzeczywiście służą obywatelom, czy jedynie zwiększają biurokrację i koszty życia.
Nie poddawaj się. Nie ulegaj przytłaczającej Cię propagandzie. Nie jesteśmy narodem idiotów. Analizuj źródła, zadawaj pytania i korzystaj z własnego osądu. Polska potrzebuje świadomych obywateli, a nie kolejnej wojny politycznej.
W ostatnich dekadach Polska osiągnęła wiele: rozwinęła gospodarkę, wzmocniła pozycję w Europie i stała się ważnym krajem regionu. Jednocześnie w ocenie dużej części jej mieszkańców państwo polskie było i jest rozkradane, niszczone i każdego dnia traci na autorytecie. Żyjemy w otoczce kłamstw i obietnic bez pokrycia. Zmieniające się co jakiś czas rządy prowadzą politykę własnych partii zamiast dbać o dobrobyt kraju i jego obywateli. Notorycznie okłamują nas, publicznymi wypowiedziami, że „jest dobrze i będzie lepiej”, a za błędy obwiniają poprzednią ekipę rządzącą.
Pomimo tego, że politycy traktują nas jak stado baranów, wciąż mamy szansę udowodnić im, że może być inaczej. Wybory prezydenckie w 2025 roku pokazały, że część społeczeństwa oczekuje zmiany sposobu sprawowania władzy. W drugiej turze Karol Nawrocki pokonał Rafała Trzaskowskiego wynikiem 50,89% do 49,11% głosów ważnych. Była to niewielka, lecz wystarczająca przewaga — dlatego tym ważniejsze jest, aby debata publiczna opierała się na faktach, a nie wyłącznie na emocjach i partyjnych narracjach.
Silna, Bogata Polska jest naszym celem. Rozgrywki partyjne dalej będą istniały i prowadzić do dalszej destrukcji. Jest to bolesne wyzwanie dla Polaków myślących patriotycznie, ale wybór prezydenta w 2025 roku pokazał, że część społeczeństwa oczekuje zmiany sposobu sprawowania władzy.
Obecnie, gdy polską politykę wciąż silnie kształtuje rywalizacja PO i PiS, potocznie określana jako POPiS, trudno znaleźć wśród polityków kogoś, kto byłby w stanie przekroczyć te bariery i zjednoczyć polskie społeczeństwo. W polskiej debacie często mówi się o potrzebie lidera, który przekroczy podziały partyjne. Jednym z kandydatów prezentujących szeroki program reform był ekonomista Artur Bartoszewicz, autor programu 777, zwanego także trzema siódemkami. W pierwszej turze wyborów prezydenckich w 2025 roku uzyskał 0,49% głosów. Niezależnie od oceny jego kampanii, jego postulaty — dotyczące m.in. demografii, gospodarki, bezpieczeństwa i roli obywateli — mogą być punktem wyjścia do rzetelnej debaty. czytaj więcej… Czas by w debacie politycznej skorzystać z niektórych jego sugestii programowych.
Przyłącz się do naszego projektu. Zapoznaj się z faktami i komentarzami, które prawdopodobnie z pełną świadomością są pomijane w głównym nurcie debaty publicznej. Włącz myślenie. Tylko wspólnie możemy coś zmienić!
To jest tymczasowa, niezależna strona internetowa testująca rozwiązania społecznościowe.
Kim jesteśmy? Dlaczego akurat IQARIUS?
Państwo nasze w wielu obszarach traci sprawność i zaufanie obywateli. Żyjemy w otoczce kłamstw i obietnic bez pokrycia. Nam się to nie podoba. Chcemy, by było lepiej. Nie możemy tylko narzekać. Potrzebujemy działania. Szukamy ludzi przedsiębiorczych — ochotników do pomocy w stworzeniu nowego projektu. Postanowiliśmy więc udostępnić (tym, którzy chcą i potrafią zrobić więcej) naszą istniejącą, prostą platformę internetową do realizacji tego zadania. Liczymy na pomysły zdroworozsądkowe i propozycje konkretnych rozwiązań. Nie dajmy się omamić, nie dajmy się zwariować. Weźmy sprawy we własne ręce.
Jeśli weźmiesz jedną dziesiątą energii, którą tracisz na narzekanie i wykorzystasz ją do rozwiązywania problemów – będziesz zdumiony, jak dobrze sprawy mogą się układać.
– Randy Pausch
Walczmy z absurdami. Polska silna mądrością narodu!
- Stop politycznym, partyjnym nieudacznikom.
- Twórzmy nową elitę zarządzającą z troską gospodarczą.
- Wspomagajmy się własnym doświadczeniem.
- Głośmy wokół, że polska racja stanu i zdrowy rozsądek są najważniejsze.

.
.
.
Twoja reklama na naszej stronie.

Nasze oferty są wprost nie do odrzucenia.
Przerzuć tę kartkę i zamów konsultację telefoniczną.
Bezpłatna konsultacja telefoniczna (15 min)
Ktoś oddzwoni do ciebie w przeciągu 24 godzin.
Chcesz się dowiedzieć co to oznacza, przewróć tę kartę.
To najlepsze co możesz zrobić teraz.
DAO biznesu
Przedsiębiorcza Polska
Przekonaj się sam
Jeśli nie wiesz co oznacza 777, przewróć tę kartę.
Dowiesz się.
Ruch 7 7 7
3 siódemki dr. Bartoszewicza
Jeśli nie wiesz o co idzie
Cel zbiorowy Polaków – przewróć tę kartę.
Polska krajem Przyszłości
cel zbiorowy Polaków
Chyba się z nami zgadzasz?
Przekręć tę kartę
Droga do prawdy
Najszybsze dotarcie do przepisów prawnych jakie obowiązują w Polsce
Nasza seria blogowa – ostatnie wpisy
FAQ
Czy nadmierne stosowanie prawa to dobre rozwiązanie na obecne problemy obywateli?
Nadmierne stosowanie regulacji życia poprzez wprowadzanie nowych praw, dostrzeżono już w starożytności, formułując paremię: summum ius summa iniuria. Zbytnia inflacja prawa nie prowadzi do zwiększenia jego efektywności, a wręcz przeciwnie – powoduje utrudnienie w jego funkcjonowaniu.
Czy prawo „tak jak my je rozumiemy” musi być środkiem represyjnym w stosunku do niepokornych obywateli?
Stosowanie prawa powinno polegać na sprawnym posługiwaniu się przez organy publiczne przepisami prawnymi jako instrumentami służącymi do podejmowania decyzji.
Jeżeli jednak interpretacje prawne nowo tworzonych praw służą jedynie do gnębienia obywateli poprzez organy sprawiedliwości i nie mają nic wspólnego z interesem państwa oraz zdrowym rozsądkiem, to obywatele maja prawo się bronić.
Zostałem poszkodowany „w imieniu prawa”. Kto może mi pomóc?
Jeżeli zostałeś poszkodowany w związku z zastosowaniem prawa unijnego, które przeczy zdrowemu rozsądkowi, skontaktuj się z nami. Nic nie gwarantujemy ale możemy ci pomóc znaleźć rozwiązanie.
Czy złamanie przepisów wynikających z dyrektywy UE jest przestępstwem?
Wszystko zależy kto i jak tę dyrektywę interpretuje. W Polsce obowiązuje polskie prawo. Niestety w ostatnim dziesięcioleciu zmiany w polskim prawie osiągnęły taki stopień niekompetencji, że dwóch różnych ekspertów potafi wydać dwie sprzeczne ze sobą opinie. Dlatego kontaktuj się z nami. Przekazuj nam swoje doświadczenia w tym temacie.
Pamiętaj – Razem możemy więcej. Nie poddawajmy się i walczmy o swoje.